Krakowskie Koło Psychoanalizy Nowej Szkoły Lacanowskiej
Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego: zachęcamy do przekazania nam 1% podatku: Nasz KRS - Nr 0000289067

DZIECKO SYMPTOM / SYMPTOM DZIECKA

Determinizm i wolność dziecka w psychoanalizie

 

Guy Trobas

 

Z okazji swoich XI Dni Naukowych Krakowskie Koło Europejskiej Szkoły Psychoanalizy zaczyna zajmować się dzieckiem. Wybór ten jest częściowo związany z niepokojącym obecnie stanem rzeczy: rozpowszechnianiem się koncepcji zdrowia psychicznego redukującej jego zakłócenia do neurochemicznych dysfunkcji jednego organu - mózgu. To rozpowszechnianie się, leżące u podstaw scjentyzmu, jest nie tylko geograficzne. W rzeczywistości, koncepcja ta, mieszająca przyczynę i skutek, usiłuje obecnie zaanektować świat dzieciństwa, czego potwierdzeniem jest w naszych krajach europejskich nagłe pojawienie się gwałtownie wzrastającego przepisywania dzieciom leków psychotropowych na coraz szerzej rozumiane zaburzenia zachowania. W takim czy takim kraju pojawiają się nawet projekty tropienia potencjalnych przyszłych kryminalistów już od wczesnego dzieciństwa!

 

W obliczu tego ruchu umysłowego, który obiektywizuje: po pierwsze, dziecko jako podmiot, a po drugie, przyczynowość symptomu definiowanego przez dorosłego, psychoanaliza radykalnie protestuje. Ukazuje ona bezrozumność polegającą na udawaniu nauki, która uniwersalizując podmiot w jednym organie proponuje poruszyć racjonalnie wspomniany podmiot w jego absolutnej szczególności.

 

To właśnie w kwestii symptomu na poziomie dziecka (,) głos psychoanalizy pojawia się najwyraźniej w swej odrębności. Tam, gdzie stosunek dziecka do mowy utrudnia mu wyrażenie tego, co mu przeszkadza, co je kłopocze, niepokoi i sprawia, że cierpi w taki czy inny sposób, to znaczy tam, gdzie dorosły ma skłonność do mówienia za nie, rozumowania w swoich własnych kategoriach, w swojej spontanicznej lub uczonej semiologii, psychoanalityk próbuje ukierunkować się poprzez dyskurs samego podmiotu [dziecka], jakie by nie były jego trudności w mówieniu. Ma to oczywiście wpływ na wstępne rozmowy, które muszą zadecydować o ukierunkowaniu pracy. Jak postępować, kiedy to, co wywołuje (bądź nie) symptom u dziecka i wzbudza (lub nie) domaganie pozbycia się go, nie zawsze jest przyczyną wywołującą prośbę dorosłego o terapię ?

 

Poprzednia problematyka, począwszy, od której należałoby zdefiniować punkt wyjścia w leczeniu, gdy idzie o zastosowanie psychoanalizy w takim zbiegu okoliczności, gdzie proszący (dorosły) nie jest nosicielem suponowanego symptomu, (bo noszącym jest dziecko), a komplikacja jest w tym, że: dziecko -podmiot, który motywuje prośbę o leczenie, sam okazuje się w rzeczywistości wziętym w efekt wzbudzony przez wtłoczoną mu prawdę rodziców, nawet przez nazbyt ważącą pozycję w iluzji jednego czy drugiego z nich. To właśnie temu, tytułowe "dziecko - symptom" tych Dni Naukowych, nadaje znaczenie.

 

Tytuł sygnalizuje także "symptom dziecka". Tu właśnie można zaznaczyć, że nie tylko istnieje odpowiedzialność dziecka w jego symptomie, jakkolwiek niezgłębione byłoby nań przyzwolenie, ale też, że podmiot ten może całkowicie wykonać z takiej a takiej cechy subiektywnej lub dotyczącej zachowania swój symptom, oraz chcieć się go pozbyć.

 

Ten niuans z tytułu Dni Naukowych jest także sposobem na przypomnienie dużej kwestii przyczynowości w rejestrze subiektywności ludzkiej . Kwestii, która aktualną ideologię naukową próbuje ponownie zamknąć, sprowadzając ją do asocjacjonizmu będącego tylko wspólnym zmysłem relacji przyczyny i skutku (przyczyna organiczna, skutek kognitywny), bądź największe otwarcie na behawiorystyczne techniki reedukacji i na leki psychotropowe. Ponowne pozostawienie tej tak delikatnej kwestii nadal otwartej, skoro tylko chodzi o podmioty mowy, którymi jesteśmy my, pociąga za sobą konieczność ustalenia, jak psychoanaliza rozumie klasyczny antagonizm między determinizmem i wolnością, oraz jak kuje ona ich koncepty pozwalające na tego antagonizmu przekroczenie.