Krakowskie Koło Psychoanalizy Nowej Szkoły Lacanowskiej
Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego: zachęcamy do przekazania nam 1% podatku: Nasz KRS - Nr 0000289067

Gil Caroz

„Momenty kryzysowe”


Pewna hipoteza: zbiór grup psychoanalityków, który konstytuuje NLS posiada wiedzę na temat „kryzysu”, którą byłoby interesujące uwydatnić. Rozpatrując kryzys jako będący jednym z głównych znaczących naszych czasów i sposobem nazywania realnego, panoplia krajów, które pokrywa nasza Szkoła może dostarczyć nam wiedzy na temat całej serii trybów stosunku do realnego. Między Izraelem, krajem bez przerwy w kryzysie, a Szwajcarią, która wydają się omijać wszystkie kryzysy, Grecja i Irlandia stały się znakami kryzysu ekonomicznego w Europie, Wielka Brytania i Kanada są prekursorami kryzysu scientyzmu i technologii, Belgia jest miejscem pewnego kryzysu językowego, Ukraina jest dotknięta kryzysem państwa, któremu nie udaje się jako takiemu wyegzekwować swojej woli, a to i tak jeszcze nie wszystko…

Znaczący „kryzys” odsyła etymologicznie do momentu krytycznego, kiedy rzeczy chwieją się, jak i do rozstrzygania związanego z podejmowaniem decyzji. Ten znaczący został przyjęty przez medycynę od czasów Hipokratesa dla zaznaczenia pewnej fazy choroby, kiedy symptomy przejawiają się w sposób gwałtowny. Później termin „kryzys” zupełnie naturalnie znalazł sobie miejsca w psychiatrii i przeniknął z łatwością w wymiary Innego, które nazywamy polityką, społeczeństwem, ekonomią, historią, moralnością. Dzisiaj ten znaczący stanowi część języka potocznego.

Kryzys i czas

Kryzys ma związek z czasem. Hanna Arendt mówi o kryzysie jako punkcie konfliktowego spotkania między przeszłością i przyszłością. (1) Ten punkt nie jest czasem teraźniejszym. Należy go rozumieć raczej jako wyłom w czasie, który pojawia się kiedy tradycja – która ograniczała dotąd realne – znika, a kiedy nowe dane symboliczne dotyczące przyszłości nie są jeszcze znane. Podmiot musi wówczas rozgrywać swoją partię z realnym, które jest pochłonięte przez pustkę stworzoną w interwale między dwoma systemami symbolicznymi.

Ale kryzys nie jest pojęciem psychoanalitycznym. Powinniśmy więc określić użytek, jaki z niego czynimy zachowując w całości wolność umożliwiającą uchwycenie wszystkich sposobów, które ten znaczący pojawia w kulturze. Znajdziemy nasz pierwszy punkt oparcia w definicji Jacques-Alain Millera, który w 2008 roku udzielił wywiadu magazynowi Marianne na temat kryzysu ekonomicznego. „Jest kryzys w sensie psychoanalitycznym kiedy dyskurs, słowa, cyfry, rytuały, rutyna, cały aparat symboliczny okazuje się nagle bezsilny w temperowaniu realnego, które robi co mu się żywnie podoba. Kryzys jest realnym, spuszczonym z łańcucha, niemożliwym do opanowania. Odpowiednikiem, w kulturze, tych huraganów przy pomocy których natura okresowo przypomina gatunkowi ludzkiemu o jego kruchości, jego konstytutywnej słabości”. (2) W tym samym duchu, w swoim „Wprowadzeniu do erotyki czasu”, Jacques-Alain Miller cytuje zdanie Deleuze'a, według którego „czas wywołuje kryzys prawdy”. (3) Mówiąc inaczej, prawda nie jest wieczna, ona ulatnia się czasem. Tym różni się ona od realnego bez prawa, nie podlegającego niczemu, nawet czasowi. To iż czas wywołuje kryzys prawdy, znaczy, że chwieje się ona w danym momencie, kiedy dogania ją realne, z którym nie może sobie poradzić, ani go opanować. Kryzys pojawia się więc jako moment zerwania na linii czasu, zdarzenie które wytrąca podmiot z rutyny i zmusza do wypracowania pewnego nowego stosunku do realnego. To ten związek kryzysu z czasem każe nam mówić o „momentach kryzysowych”.

Hiper-kryzys

Kryzys, który uobecnia się jako cięcie na linii czasu, należy do czasu Edypa. Po Edypie to prosty model dialektyczny między rutyną i zdarzeniem, które wywołuje kryzys nie wystarcza nam już, żeby odczytać to zjawisko. Dlatego socjologowie porzucili pojęcie „postmodernizmu” na rzecz hipernowoczesności. (4) Istotnie postmodernizm ogranicza się do opisu pierwszych rozczarowań dotyczących postępu i oświeceniowego humanizmu, które nastąpiły po drugiej wojnie światowej. Ale dla opisania zmiany jakościowej w człowieku w ciągu trzech ostatnich dziesięcioleci należało dorzucić przedrostek „hiper” do słowa „nowoczesność”. To lepiej oddaje pojęcie nadmiaru, nasilenia i wyścigu bez miary, który charakteryzuje epokę wznoszenia do zenitu obiektu a jako efektu dyskursu kapitalizmu.

Co to oznacza? Przyśpieszenie zdarzeń nie ogranicza się do prostej akceleracji na linii czasu. Najnowsze technologie ostrzy wytwarzają pewien rodzaj skurczenia czasu i przestrzeni. Przy pomocy prostych środków takich jak Skype lub facebook odległości zostają zniesione, a trwanie (czasu) zredukowane do natychmiastowości. Zaledwie pojawiło się jedno zjawisko, oto już następne pokazuje nos. Wzorzec rutyna- kryzys –rutyna został zastąpiony przez serię kryzys – kryzys – kryzys… która ciągnie się w nieskończoność. Przejście między chwilą spojrzenia i momentem czynu jest często natychmiastowe, z pominięciem czasu na zrozumienie.

W tych warunkach świat już nie stosuje się do tezy Hanny Arendt. Nie chodzi już o konflikt między przeszłością a przyszłością, której presję podmiot znosi. Linia czasu jest bez przerwy doganiana przez realne w następstwie momentów nieprzerwanego kryzysu. Zaledwie system symboliczny zadomowił się, a już chwieje się, aby ustąpić miejsca innemu. Arabska wiosna wydaje się nam być już starą historią. Tymczasem ma tylko nieco ponad trzy lata. To powstanie rozprzestrzeniło się z szybkością pożaru w pewnej liczbie państw, w oparciu o portale społecznościowe. W przeciągu krótkiego czasu, zobaczyliśmy tyranów spadających ze swoich tronów i skazanych na ławie oskarżonych, skazywanych z procesem lub bez, a wszystko to przekazywane przez media w czasie rzeczywistym na całym świecie. Od tamtego czasu nie mieliśmy jeszcze do czynienia z zainstalowaniem nowego porządku w tych krajach. Kryzysy następują jedne po drugich.

Kryzys techniczny

Na dotyczącym nas polu tzw „zdrowia psychicznego” stwierdza się, że odpowiedzi dawane na wyłonienie się kryzysów w kulturze wyprowadzają z równowagi. W artykule pt „Kryzys post-DSM i psychoanaliza” (5) Eric Laurent podejmuje ponownie ideę biopolityki Foucault, aby opisać ruch, który obala klinikę na rzecz medycznego zarządzania populacjami. Ten ruch „zastępuje prawo państw do „uśmierzania”, które kiedyś pozwalało zarządzać identyfikacjami”. W 2011 roku Konsultant regionalny WHO do spraw zdrowia psychicznego potwierdził nam to w przekazie adresowanym do uczestników pierwszego europejskiego Kongresu psychoanalizy, PIPOL 5. (6)

Dzisiaj, żałujemy czasu, kiedy to marzenie o kontroli społecznej przez administrację znajdowało oparcie w wiedzy medycznej. W XX wieku technika zajęła miejsce wiedzy. Młotek bez mistrza, jest ona kierowana przez jouissance. Technika nie celuje w nic innego niż rozwijanie się jako technika. Ona nie jest praktyką na usługach mistrza i jego ideału, ale jouissance, której mistrz staje się instrumentem, czy zdaje sobie sprawę czy nie. Jean Claude Milner nieco przerysowuje; według niego komory gazowe nie były środkiem realizacji ideologii nazistowskiej. Raczej ideologia nazistowska stała się dla techniki okazja rozwoju w kierunku komór gazowych. (7) Zachowując wszelkie proporcje i przyznając, że DSM jest daleko do okrucieństwa komór gazowych, DSM jest także manifestacją techniki. Odkąd jego trzecia edycja uwolniła się od wszelkich odniesień do psychoanalizy, chce on być ateoretyczny. To znaczy, że przedstawia się z dumą jako młotek bez głowy. Jego klasyfikacja jest oparta raczej na pomiarach statystycznych obiektu niż na wiedzy. Daje nam do wierzenia, że to sam obiekt mówi. Otóż właściwie obiekt nie mówi. (8)

Zaburzenia odnotowane w DSM, wyjęte z tej praktyki cyfr, nie sprzęgają się z realnym. To są znaki wokół których organizują się masy ciał ludzkich. One pozwalają uniformizować diagnozy kliniczne na całym świecie, co otwiera nowe rynki psychotropów. Ponadto zresztą, ta dysjunkcja między z jednej strony kategoriami nozograficznymi, a z drugiej strony kliniką, ułatwia ekspansję licznych zaburzeń dorzuconych przy każdej nowej wersji DSM i wydłużanie granic każdego zaburzenia. Tak w końcu, aby stosować się do wszystkich, technika unosi, wstrząsa, klasyfikuje i medykalizuje w sposób maniakalny, bez zakotwiczenia w realnym. APA, stowarzyszenie psychiatrów amerykańskich, które wydaje DSM jest dla techniki tylko instrumentem jej uniesienia.

Klinika kryzysu

Cierpienie w kulturze pokazuje nam, jak już stwierdziliśmy, że kryzysy następują po sobie. Jakie są echa w podmiocie tych ciągłych kryzysów jako zjawisk cywilizacyjnych?

Mieszczuch zachodni jest bez przerwy eksponowany na katastroficzne informacje pochodzące ze wszystkich stron planety, a także prowokowany przez obiekty superuwodzicielskie łaskoczące jego popędy perwersyjno-polimorficzne. Syreny pornograficzne wiodą prym w tej materii. Lęki i nadmiar konsumpcyjny mieszają się. Film Shame Steve'a McQueena opisuje dobrze ten nieokiełznany galop jouissance wynikający z osłabienia symbolicznego i redukcji człowieka do mizerii jego ciała.

Ten nieustanny jogging podmiotu, z kryzysu w kryzys, od przypadkowości do przypadkowości, stawia go w pozycji myszy w labiryncie, raczej obiektu zanurzonego w realnym niż podmiotu, w szalonym wyścigu między impulsem elektrycznym a nagrodą. Tu, gdzie wcześniej dyskurs mistrza nakazywał „idź lub zdychaj”, dyskurs kapitalisty jest bardziej wymagający i narzuca „biegnij lub zdychaj”. Odwrotnością tego ruchu nieskończonego przyśpieszenia jest kruchość więzi społecznej i odstawienie na boczny tor tych wszystkich, którzy mają kłopot z nadążaniem za tym piekielnym rytmem. Tak więc, za strukturami psychicznymi, ta podwójność podmiotu, który biegnie i który „zdycha” odpowiada binaryzmowi kliniki manii i melancholii. Manii jako ucieczki do przodu, za co płaci się przyśpieszeniem znaczącego nie obciążonego przez obiekt. Melancholii, u podmiotów, które nie mogąc znieść już tego biegu, porzucają wszystko i zaczynają wcielać upadły obiekt Innego.

Na poziomie struktur klinicznych konieczne są dalsze badania. Ograniczę się tutaj do kilku sugestii.

Dla psychozy byłoby bez wątpienia interesujące stawiać kwestie kryzysu wychodząc od trio rozpętania, dekompensacji, odłączenia. Wszystkie trzy są formami kryzysu, jeśli weźmie się pod uwagę, że implikują wahania symbolicznego, wynurzenie się realnego, a następnie stworzenie nowej formy symbolicznego. Ale jest bez wątpienia do zrobienia rozróżnienie między rozpętaniem w następstwie spotkania z Jednym ojcem, rozpętania w następstwie rozpadu rejestru wyobrażeniowego, dekompensacją jako powrotem pewnego rozpętania, które miało już miejsce i odłączeniem, które jest po stronie porzucenia podmiotu przez Innego.

W nerwicy, symboliczne nie jest nigdy całkowicie zniszczone. Rozdarcie zasłony fantazmatu jest warunkiem kryzysu i może doprowadzić podmiot do analizy. Podmiot nie czerpie już więcej przyjemności ze swojej jouissance i jest wystawiony na lęk związany z wtargnięciem pragnienia Innego. Ale następnie, to sama analiza przejmuje pałeczkę i powoduje kryzys dla neurotyka. Na wszystkich skrzyżowaniach interpretacja, zwłaszcza ta która przeszkadza i demontuje obronę, może wywołać kryzys z towarzyszeniem lęku. Miodowy miesiąc początku analizy jest szybko zastępowany przez podmiotowe sprostowanie ze strony analityka. Po upadku pozycji fallicznej i ideałów następuje zaostrzenie symptomów. Zakwestionowanie podmiotowe nie jest istotnie świętem, w każdym razie na początku. Upadek zakładanego podmiotu wiedzy i przekroczenie fantazmatu może także być przeżyte jako kryzys.

Zatrzymajmy się także szczególnie na tym, co powoduje kryzys w perwersji. Mieliśmy okazję przeżyć mini-kryzys odkrywając obraz austriackiego transwestyty Toma Neuwirth o pseudonimie Conchita Wurst, która w ostatnim tygodniu otrzymała pierwszą nagrodę Eurowizji 2014. Szesnaście lat minęło od pierwszej nagrody zdobytej przez izraelskiego transseksualistę Danę International, ale wydaje się, że może cała epoka oddzieliła tych dwoje zwycięzców. Podczas gdy obraz Dany International osadza się łatwo w kategorii kobiet, nasza wyobraźnie nie dysponuje jeszcze kategorią, która pozwala osadzić obraz kobiety z brodą, jak ten Conchity. Realne tych pojedynczych jouissance, które domagają się identyfikacji i rozpoznania ciągle daje o sobie znać wywołując w nas kryzys.

Conchita nie kryje przyjemności, jaką on lub ona czerpie z tego wahania wywołanego w Innym. Jej spektakl, słowa jej piosenki, jej komentarz prowokacyjny i wyzywający po wygraniu pierwszej nagrody, są afirmacją jej trybu jouissance i pewną kontestacją konformistycznych norm. W Austrii opinie rozchodzą się między z jednej strony osobami, w szczególności ze skrajnej prawicy, które irytują się tym, żeby taki obraz mógł reprezentować ich kraj, a z drugiej strony młodymi, przepełnionymi świadomością życia, którzy dziergają sobie sztuczne brody na znak poparcia i identyfikacji z Conchitą. Politycy rosyjscy nie przepuścili okazji, aby skrytykować dekadencję europejską. Bez wątpienia jest docinek skierowany do Ukraińców wiernych Kijowowi: chcecie być europejczykami, dobrze, oto widzicie czym jest Europa w figurze Conchity Wurst. Stwierdza się, że jeśli w psychozie i w nerwicy kryzys sytuuje się po stronie podmiotu, to w perwersji Inny zostaje wprowadzony w kryzys.

Psychoanaliza nie rozsądza tych kwestii. Conchita będzie dobrze przyjęta w jej gabinecie. Ale poza gabinetem konflikt między z jednej strony siłami represji, które życzą sobie, aby nic się nie zmieniało i z drugiej strony rewindykacjami nowych identyfikacji wokół nowych trybów jouissance, będzie niewątpliwie narastał. To się narzuca. Przyzwyczailiśmy się dosyć szybko do Dany International. Ona stanowi teraz część naszej mapy wyobrażeniowej. Conchita stanie się nią również. Ponieważ, jak powiedział Jacques-Alain Miller, część świata feminizuje się, ta będzie się stawać stopniowo coraz bardziej tolerancyjną wobec tego rodzaju rozwiązań, które w pierwszym okresie prezentują się jako sinthomatyczne dla kilku podmiotów, a w następnym okresie stają się rozpowszechnioną modą.

A więc perwersja powoduje kryzys w naszej konformistycznej rutynie i popycha świat na drogę pragnienia nowych wyzwań, nawet jeśli nie uważamy koniecznie wyczynów Conchity jako udanej sublimacji na poziomie kulturowym. Ten konflikt między konformizmem kulturowym a perwersją jest podkreślony przez Lacana w zakończeniu jego Seminarium VI, kiedy wiąże perwersję z sublimacją: „możemy uznać, że to, co powstaje jako perwersja odzwierciedla na poziomie podmiotu logicznego sprzeciw wobec tego, co podmiot znosi na poziomie identyfikacji (…) Z jednej strony konformizm (…) a z drugiej strony perwersja, jako że ona reprezentuje na poziomie podmiotu logicznego sprzeciw, który wznosi się w wymiarze pragnienia,” (9)

W ten sposób dochodzi do odwrócenia. Tu, gdzie nasza lektura mogła być zrozumiała dotąd jako straszne proroctwo, które czerpie swój styl w starym testamencie, z perwersją znajdujemy kryzys w wymiarze przyjaznym psychoanalizie. Jeśli kryzys jest przy okazji źródłem łez i cierpienia, on jest także obligatoryjnym przejściem w kierunku inwencji i nowego. To jest możliwe tłumaczenie tego, co powiedział Jacques-Alain Miller w wywiadzie dla magazynu Marianne wzmiankowanym wyżej. „Psychoanalityk jest przyjacielem kryzysu”.

Konieczność i akt

Przyjaźń między psychoanalitykiem a kryzysem nie jest prostą sympatią dla efektów kryzysu uzyskanych przez kontestatorów, którzy chwieją konformizmem norm. Zresztą Lacan w swoim Analiticon na końcu Seminarium XVII rekomenduje nam nie ufać jouissance kontestatora, którą on porównuje do tej osoby bezżennej. „Uważajcie, mówi, żeby kontestator sam nie obszedł się smakiem”. (10) Bliskość między psychoanalizą a kryzysem ma solidne fundamenty, które przechodzą przez wymiar konieczności i aktu, dwóch warunków, aby kreacja była możliwa, aby zaszła modyfikacja pozycji u podmiotu, aby potem już nie było tak jak przedtem.

Fakt, że zaczęliśmy od kryzysów w świecie politycznym nie powinien nas zmylić. Kryzysu jako przyjaciela psychoanalizy a także konieczności aktu, do którego ona się odwołuje, nie należy odczytywać przez pryzmat dyskursu mistrza. Psychoanalityk nie jest pogotowiem, ani strażą pożarną. Oczywiście musi on rozpoznać sytuacje, które przekraczają możliwości mówienia, aby skierować podmiot, kiedy należy, w kierunku innych dyskursów, szczególnie medycyny: w przypadku kryzysów paniki które nie uspakajają się, niebezpieczeństwa samobójstwa podmiotu mającego niezachwianą pewność co do wartości odpadu swojego bytu, wybuchu urojeniowego z tendencją przejścia do czynu bez żadnego zaczepienia w Innym, zalewających halucynacji.

Otóż, jeśli te zdarzenia kuracji wymagają działania ze strony psychoanalityka, dane konieczności, na które on odpowiada przez swój akt, są inne, należy odróżnić działanie, które jest w rejestrze możliwości od aktu, do którego dochodzi na tle niemożności. (11)

Lacan kwalifikował konieczności w psychoanalizie jako podmiotowe (12) Produkują się one, kiedy podmiot zderza się z traumą mowy, która odrzuca sens. Konieczność, o którą chodzi jest po stronie podmiotu i jest to konieczność powiedzenia, aby wykroczyć poza siebie w swojej prawdzie. (13) Ta formuła nie jest tylko w stanie opisać wejścia w analizę. Ona odnosi się także do wszystkich momentów kryzysowych, które mają miejsce w kuracji już rozpoczętej. Zakładany podmiot wiedzy popycha analizanta do rozwinięcia znaczących, które wyjawiają się z jego nieświadomego jako tyleż prawd. To jest to, co nazywa się nieświadomym przeniesieniowym. Ale to ostatnie zaczepia się w momentach kluczowych o nieświadome realne (14) znaczącego całkiem-samego, który nie ma już żadnego zasięgu sensu lub interpretacji, (15) który nie łączy się z żadnym innym znaczącym i który broni się przed produkcją jednej prawdy.

Te momenty prowadzą w jakiś sposób do przewrotu w kuracji. Ale jest tutaj przywołany, na miejsce gdzie żaden S 2 nie może odpowiedzieć, aby przykryć wyłonienie się realnego jakimś sensem. W tych momentach analityk powinien rozgrywać swoją partię, aby przekroczenie granic autystycznych znaczącego całkiem-samego zatrzymało się wewnątrz kuracji w formie dobrego mówienia. W przeciwnym razie to podmiot podejmuje akt na swoją odpowiedzialność albo przez acting out, który pozostanie powiązany z mówieniem, albo przejście do czynu, które odseparuje go od Innego za cenę pewnego rodzaju zejścia ze sceny lub jeszcze rozpętania psychotycznego. Te delikatne momenty prezentują się często jako kryzysy przeniesieniowe. To zaczyna się od nadpobudliwości poza seansem, która jest kontr-produktywna dla kuracji, aż do zerwania z psychoanalizą przechodząc przez wyłonienie się negatywnego przeniesienia mniej lub bardziej intensywnego, zerwania z analitykiem dla kontynuowana analizy gdzie indziej, itd. Ale kiedy kuracja posuwa się, te momenty mają być także bardziej płodne, z perspektywą końca kuracji, jeśli akt kończy się przejściem od analizanta do analityka.

Zrozumieliście. Na Kongres NLS 2015 roku zaproponowałem naszemu nowemu prezydentowi Yves Vandervekenowi następujący tytuł: „Momenty kryzysowe”. Próbowałem otworzyć kilka drzwi, które mogłyby nas ewentualnie wprowadzić w pracę nad tym tematem. Mam nadzieję, że udało mi się was zainteresować.

 

  1. Hannah Arendt – La crise de la culture (Kryzys w kulturze) Gallimard 1972

  2. La crise financiere vue par Jacques-Alain Miller (Kryzys finansowy widziany przez Jacques-Alain Millera) Marianne 10 październik 2008

  3. Jacques-Alain Miller Introduction a l'erotique du temps (Wprowadzenie do czasu erotyki) La Cause freudienne nr 56

  4. Nicole Aubert L'inndividu hypermoderne (Indywidualność supernowoczesna) Toulouse Eres 2010

  5. Eric Laurent La crise post-DSM et la psychanalyse (Kryzys post-DSM a psychoanaliza)

  6. Matt Muijen Message du Conseiller regional de l'OMS pour la Sante mentale – Region Europe (Informacja regionalnej Rady WHO dotyczącej zdrowia psychicznego – region Europy) Mental Revue internationale de Psychanalyse nr 27/28 wrzesień 2012

  7. Jean-Claud Milner Le juif du savoir (Żydowska wiedza) Paris Grasset et Fasquelle 2006

  8. Jaen-Claud Milner La politique de chose (Polityka rzeczy) Navarin Paris 2005

  9. Jacques Lacan Le seminaire livre VI Les desir et son interpretation (Pragnienie i jego interpretacja) Editions de la Martiniere, Le Champ freudien 2013 str. 569-570

  10. Jacques Lacan Le seminaire livre XVII L'envers de la psychanalyse (Odwrotna strona psychoanalizy) Paris Seuil 1991 str.229

  11. Jacques-Alain Miller  Introduction a l'erotique du temps  str.81

  12. Jacques Lacan  Du sujet enfin en question  (Podmiot w końcu zakwestionowany) Ecrits Paris Seuil str.236

  13. Jacques Lacan Fonction et champ de la parole et du langage en psychanalyse (Funkcja i pole mówienia i mowy w psychoanalizie) Ecrits str.241 Wszystko co stworzone pojawia się w konieczności, wszystko w konieczności wywołuje swoje własne przekroczenie w mówieniu

  14. Jacques-Alain Miller „L'inconscient reel” (Nieświadome realne) Quarto nr 88-89 grudzień 2006

  15. Jacques Lacan Preface a l'edition anglaise du Seminaire XI (Wstęp do wydania angielskiego Seminarium XI) Autres ecrits, Paris, Seuil, 2001 str. 571

 

Tłumaczenie Małgorzata Gorzula

Konsultacja językowa Przemysław Szczur

 

SEMINARIUM NLS

  SEMINARIUM KKP NLS
Tytuł: Dyskusja wokół tekstu J.A Millera MARGINALIA
Prowadzenie: SERGE DZIOMBA
Data: 31 stycznia - 1 lutego 2009
Miejsce: KRAKÓW ul. Biskupia 10/7

Chęć uczestniczenia w seminarium proszę zgłaszać na adres mailowy: kolokrakowskie@poczta.onet.pl
Opłata: członkowie Kół-140 zł, niezrzeszeni-170 zł, studenci-80 zł 
Pieniądze można wpłacać bezpośrednio na ręce Skarbnika Koła, Małgorzaty Gorzuli lub na konto Koła:
PEKAO SA I/O Kraków, Rynek Główny 31
Numer konta:
14124014311111000010465486,
Koło Krakowskie Psychoanalizy NLS,
ul. Biskupia 10/7, Kraków, z dopiskiem: "seminarium NLS"
 
Seminarium będzie tłumaczone na język polski
 
Udział w seminarium jest potwierdzony zaświadczeniem (12 godzin)
 
ZAPRASZAMY
 
 
 
 

 

NOUAGES

Ciało i jego przedmioty w klinice psychoanalitycznej

 

Le corps et ses objets dans la clinique psychanalytique

 

organizowane przez

 

Koło Warszawskie Szkoły Europejskiej Psychoanalizy i Krakowskie Koło Psychoanalizy Nowej Szkoły Lacanowskiej

 

prowadzone przez


Anne Lysy

Psychoanalityka z Belgii

 

odbędzie się

 

1 i 2 grudnia 2007r
w Warszawie
ul. T. Czackiego 3, siedziba NOT, sala E

 

1.XII.
rejestracja od 11.30
godz. 12.00 - 19.00- seminarium Anny Lysy i dyskusja dwóch przypadków klinicznych przedstawianych przez Christiane Ruffieux (Lozanna) i Małgorzatę Ławniczek (Kraków)

 

2.XII.
godz. 9.00-11.00 - otwarte forum dyskusyjne wokół węzłowych kwestii tematu
godz. 11.00-13.00 - zamknięte seminarium dla członków Kół

 

opłata:
100zł, studenci 50zł, członkowie Kół 80zł
seminarium będzie tłumaczone na język polski